| XVIII Międzynarodowy Kongres Rodzin, Walencja 2010 |
|
Chociaż od Kongresu Rodzin w Walencji minęły już niemal cztery tygodnie, wspomnienia i wrażenia z tego niezwykłego spotkania pozostają wciąż bardzo żywe. Niezwykle trudno jest wyłącznie w kilku zdaniach opisać nasze wrażenia z tej pierwszej części podróży. Sanktuarium o tej porze roku, a przy tym w środku tygodnia sprawiało wrażenie miejsca bardzo spokojnego, w którym czas biegnie w nieco inaczej, znacznie wolniej. Pomagało to z pewnością w jeszcze głębszy sposób skupić się na modlitwie i kontemplacji, a jednocześnie nabrać sił i nieco się wyciszyć. Sprzyja temu zarówno szczególne usytuowanie sanktuarium, jak i niezwykła, choć prosta w swej formie architektura tego miejsca. Warto dodać, że w jego okolicy zbudowano niewielkie osiedle domów szeregowych, wraz z przestrzenią przeznaczoną na rekreację oraz osobnym hotelem, wyposażonym m.in. w przestronną restaurację. Dzięki temu stosunkowo łatwo można zaplanować swoją własną pielgrzymkę, mając na miejscu do dyspozycji w zasadzie wszelkie udogodnienia niezbędne dla rodziny z dziećmi. Sam dojazd samochodem do Torreciudad z Barcelony zajmuje ok. 3,5 godziny. Druga cześć naszego wyjazdu obejmowała oczywiście sam pobyt w Walencji, a przede wszystkim udział w Kongresie. Zaczynając od dość ogólnych wrażeń trzeba zwrócić uwagę zarówno na świetnie dobrane miejsce obrad (Palau de Congresos), pełen profesjonalizm przy organizacji tego przedsięwzięcia, jak również na niezwykle wysoki merytoryczny poziom całego wydarzenia. Program pierwszego dnia składał się z dwóch części, obejmujących wystąpienie inaugurujące Kongres (Rodzina, szkołą praw człowieka) oraz pierwszy panel poświęcony tematyce rodziny i opinii publicznej, w ramach którego przedstawione zostały trzy osobne prezentacje. To co z pewnością zasługuje na podkreślenie w tym kontekście, to wyraźnie sygnalizowane przez poszczególnych prelegentów znaczenie ludzkiej godności, stanowiącej niezaprzeczalne źródło wszelkich praw człowieka. W dzisiejszym świecie niestety coraz częściej zaczyna się mówić o prawach w oderwaniu od ich podmiotu – od człowieka. Na tym tle dostrzec można bardzo istotną rolę rodziny, jako przestrzeni, w której rodzą się i dojrzewają dzieci, nowi członkowie społeczeństwa. Rodzina staje się przez to w sposób naturalny szkołą praw człowieka, której nie może zastąpić żadna inna instytucja, czy wspólnota. Rodzice, stając się coraz lepszymi „ekspertami w sprawach człowieka” (experts in humanity), powinni kłaść nacisk na wychowywanie swoich dzieci w prawdzie w taki sposób, aby nauczyły się właściwie korzystać ze swojej wolności. Niezwykle ważną rolę rodzin, zbudowanych na wzajemnej więzi i miłości matki i ojca, dostrzec można również w odniesieniu do kreowania właściwych podstaw życia politycznego i społecznego. Konieczne jest bowiem wychowywanie dzieci w taki sposób, aby wyrabiać w nich niezależne myślenie, pozwalające z czasem kreować własne opinie w różnych sprawach. Tylko pełna świadomość swojej podmiotowości i wolności, realizowanej w prawdzie o człowieku może skutecznie wpływać na rozwój niezależnej opinii publicznej, będącej podstawą funkcjonowania każdej demokracji. Drugiego dnia odbyły się dwa panele dyskusyjne, poświęcone odpowiednio roli rodziny w kontekście celów politycznych oraz jej zadań w odniesieniu do wyzwań społeczeństwa obywatelskiego. Poprzedziło je spotkanie liderów realizujących kursy dla rodzin w różnych krajach na świecie. Wśród uczestników tego „okrągłego stołu” znaleźli się również Ania i Janusz Wardakowie, którzy z wielkim entuzjazmem opowiadali o dynamicznym rozwoju kursów Akademii Familijnej w Polsce. Zwracali przy tym uwagę, że rodzice biorący udział w kolejnych kursach nie tylko poprawili swoje relacje rodzinne, ale jednocześnie swoim przykładem i zaangażowaniem w sprawy dotyczące wychowania i edukacji dzieci inspirują coraz liczniejsze grono swoich znajomych i przyjaciół. Tworzą w ten sposób coraz liczniejsze środowisko szczęśliwych rodzin, świadomych swojej roli i gotowych ją wypełniać z radością i optymizmem. Rodzinna i niezwykle optymistyczna atmosfera Kongresu, jak również merytoryczny wymiar tego wydarzenia pozostawiły z pewnością niezatarty ślad w naszej pamięci. Stanowią też ważny punkt odniesienia motywujący do dalszego osobistego rozwoju, jako rodziców. Dążenie do tego, aby nasze rodziny stawały się coraz lepsze i bardziej szczęśliwe akcentowane było przez cały Kongres w Walencji. Pozostając z tym ważnym zadaniem już teraz czekamy na kolejny Kongres Rodzin w Meksyku.
|
