Znalezione obrazy dla zapytania facebook

111

To najlepszy okres w roku i najbardziej wyczekiwany przez wszystkich czas, kiedy można przebywać spokojnie razem, bez napiętych grafików. Lubimy zaczynać wakacje w pierwszym tygodniu po zakończeniu roku szkolnego i wymykamy się na pięć dni nad morze, korzystając z tego, że w Katalonii jest długi weekend i obchodzi się noc świętojańską.

(…)

Nad morze jeździmy z kilkoma zaprzyjaźnionymi rodzinami do domu mojego wujostwa, którzy są tak mili, że nam go użyczają. Po tym weekendzie na plaży zaczynają się już wakacje. Wyjeżdżam wtedy z dziewięciorgiem najmłodszych 35 kilometrów od Barcelony, do domku w górach, który jest tak mały, że wygląda jakby był dla lalek. Przy wejściu umieszczone jest przysłowie: Casa petita, bon repós – w małym domu dobrze się odpoczywa. To prawda, w tym domu o niewielkiej powierzchni każdy metr jest dobrze wykorzystany – mamy tam swój pokój, sypialnię chłopców z dwoma łóżkami o trzech poziomach i sypialnię dziewczynek z trzema potrójnymi łóżkami, więc w jednym pokoju mieszka dziewięć osób.

(…)

Z powodu kryzysu i zastoju gospodarczego, jaki mamy w Hiszpanii, poprosiłam szefa o urlop teraz w lipcu, żeby zająć się dziećmi i oczywiście książką. Funkcjonujemy tutaj tak, że kiedy się budzimy przed pójściem na śniadanie każdy ma zostawić pościelone łóżko i złożoną piżamę. W czasie śniadania decydujemy wspólnie o tym, co będziemy jeść na obiad i kto będzie mi tego dnia pomagał. Mogłam się po raz kolejny przekonać, że dzieci sprzeczają się, które z nich będzie moim cieniem i asystentem, bo jak wiadomo, wszyscy lubimy jeść. Żeby uniknąć kłótni ustaliliśmy, że będę mieć dwóch pomocników, którzy przygotowują po jednym daniu. Po śniadaniu każdemu z dzieci przypada coś do sprzątnięcia w domu, a kiedy już skończą, wszyscy schodzą się do salonu i siadają do stołu w jadalni, żeby odrabiać swoje wakacyjne zadania. W ten sposób o dwunastej wszyscy są gotowi do pójścia na miejski basen, od którego dzieli nas piętnastominutowy spacer. Ja zostaję w domu, odpisuję na maile i posuwam naprzód pracę nad książką. Około trzynastej jadę po nich samochodem, sama daję nura do wody i przepływam swoje dziesięć basenów, a potem wracamy do domu na obiad. Stół mamy na werandzie wychodzącej na otaczający miasteczko las. Nasze rodzinne obiady jemy więc pośród natury i śpiewu ptaków. Potem nadchodzi czas odpoczynku. Kto chce, może zrobić sobie sjestę, poczytać, pograć w jakieś gry planszowe, ale nie ma wychodzenia na miasto.

Później jemy podwieczorek i wychodzimy na wycieczkę. Starsi biorą rowery, a maluchy idą pieszo. Codziennie wybieramy inną trasę. Lubimy zbierać polne kwiaty do ogromnego bukietu, który stoi przy wejściu do domu. Szukamy leśnych stworzeń i owadów, obserwujemy różne gatunki drzew, zbieramy poziomki i szukamy jakiegoś źródła, żeby się odświeżyć, chociaż w lesie zawsze jest lekki wiatr.

(…)

Wakacje to okres, kiedy spędzamy ze sobą wszyscy razem więcej czasu, nieraz są to 24 godziny na dobę, kiedy się ścieramy, robimy razem różne rzeczy i dzielimy się tyloma rodzinnymi sprawami i pasjami. To okazja, żeby nauczyć się tego, na co nie ma czasu wciągu roku szkolnego – maluchy uczą się pływać, utrzymywać na wodzie i nie tonąć. To również dobry moment na naukę jazdy na rowerze. Starsi pogłębiają znajomość jakiegoś języka albo zaczynają uczyć się nowego. Po ukończeniu 18 lat można zrobić już prawo jazdy. Niektórzy lubią szyć albo robić na drutach i dziergają sobie własnoręcznie torby.

Fragment książki Rosy Pich – Rosa, jak Ty to robisz?

JAK POWSTAŁY KURSY AF?

 .Jak1

________________

iffd01

POLECAMY

.mamyok

SLAF 2018

Szkoły Letnie Akademii Familijnej 2018:
Białogóra 1 - 7 lipca
Białogóra 8 - 14 lipca
Radawa 8 - 14 lipca
Studzieniczna 5 - 11 sierpnia

WARTO PRZECZYTAĆ

qqq

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W chwili, gdy matka trzyma w objęciach nowo narodzonego synka, jego oczy mówią jej, że stanowi dla niego cały świat. Jednak dorastający chłopiec, który jej potrzebuje, jednocześnie ją od siebie odpycha. Autorka bazując na trzydziestoletnim doświadczeniu jako lekarz pediatra, matka czworga dzieci, dzieli się swoją wiedzą potrzebną każdej matce o tym, jak wzmocnić – lub odbudować – jej więź z synem.

GOŚCIMY

Odwiedza nas 49 gości oraz 0 użytkowników.